niedziela, 28 czerwca 2015

Rozdział 21

-Co powiedziała? -Zapytałem Diego
-Za 15 minut będą
-Ej! Ja nie wiem jak wy ale ja umieram z głodu -Odezwał się Andres
-Dobra to co zamawiamy?
-Może tą największą z szynką?
-Okey. To zrzuta co nie? -Zapytał Fede
-Nie ja stawiam -Powiedział Andres
-Dobrze się czujesz?
-W końcu to ja was tutaj zaprosiłem
-No dobra jak chcesz
-Poczekaj pójdę z tobą -Powiedziała Natalia i wstała ze swojego miejsca
-Czy ty wolisz Andresa ode mnie? -Zapytałem oburzony
-Zawsze i wszędzie. Chodźmy
-Andres weź nam po piwie a dziewczyną po soczku -Powiedział Leon
Naty spojrzała na niego wrogo i poszła z Andresem zamówić pizzę
Po 15 minutach do pizzerii weszły dziewczyny i dosiadły się do naszego stolika.
W końcu do naszego stolika dotarła Naty z Adnresem i naszym zamówieniem.
-Maxi twoja dziewczyna jest taka zawzięta ,że zawsze musi być tak jak ona chce.
-O ile to jest jeszcze moja dziewczyna bo woli ciebie -Powiedziałem
Natalia usiadła obok mnie i się we mnie wtuliła.
-Nie gniewaj się -Spojrzałem na nią beznamiętnie. Po chwili zadzwonił telefon Naty. Kiedy spojrzała na ekran telefonu momentalnie jej mina zmieniła się na złą. Wyłączyła telefon i schowała go do kieszeni w swoich spodniach.
-Maxi wiesz ,że wolę ciebie od Andresa -Szepnęła mi na ucho. Nie odezwałem się.
Naty wstała i skierowała się do wyjścia.
-Przecież ona żartowała -Powiedział Leon
-Wiem ale chcę się z nią trochę po droczyć
-Idź do niej wiesz ,że to nie jej dzień -Odezwała się Fran
-A ty skąd wiesz?
-Ja jej napisałem -Diego spojrzał najpierw na Fran a później na mnie
-Ty do niej pójdziesz czy ja? -Powiedziała moja siostra i wstała ze swojego miejsca -Okej sam wybrałeś
~Naty~
Stałam przed pizzerią i po raz kolejny zaciągłam się dymem papierosa. To zdecydowanie nie mój dzień.
-Nie wiedziałam ,że palisz -Usłyszałam za sobą głos mojej przyjaciółki. Odwróciłam się w jej stronę
-Zaczęłam dzisiaj
-Co się stało? -Pokręciłam tylko głową -Jesteśmy przyjaciółkami. Powiedz mi. Zrobi ci się lepiej
-Ufam ci i wierzę ,że nikomu nie powiesz
-Oczywiście ,że nie
-Moi rodzice się rozstali. Matka jest w ciąży tyle ,że nie z moim tatą.-Po moim policzku spłynęła samotna łza ale poczułam się lepiej ,że mogłam jej to powiedzieć.
-Boże ,skarbie,tak mi przykro -Przytuliła mnie do siebie.
Chyba przez 5 minut tak stałyśmy kiedy przerwał nam głos ,,mojego,, chłopaka. Odsunęłyśmy się od siebie a ja zauważyłam ,że mój papieros już dawno zgasł. Maxi podszedł bliżej nas.
-Po co tutaj przyszyłeś? -Zapytała zła Fran
-Długo nie wracałyście. Myśleliśmy ,że coś się wam stało.
-Nie jesteśmy całe a teraz możesz spadać.
-Fran... -Powiedziałam cicho
-Nie! Kochasz ją ? To się o nią staraj a nie odpuszczasz bo żartowała.
-Ej sis! To ,że zbliża ci się okres to nie moja wina ok?
-Mówię prawdę. A od mojego okresu to się odczep okej? -Powiedziała odchodząc a Maxi uniósł ręce w geście poddania . Zaśmiałam się.
-Wszystko dobrze? -Maxi do mnie podszedł i spojrzał mi w oczy. -Powiedz mi co się stało
-Moja mama jest w ciąży
-To chyba dobrze. Nie chciałaś mieć nigdy rodzeństwa?
-Chciałam. Ale chciałam też żeby miało tego samego ojca co ja
-Kochanie ... -Przerwałam mu
-Nic nie mów po prostu bądź i mnie przytul -Przyciągnął mnie do siebie i przytulił a ja wtuliłam się w niego jeszcze bardziej
-Mogę ci coś powiedzieć? -Szepnął mi do ucha. Pokiwałam twierdząco głową. -Kocham cię
-Maxi ja ciebie nie.....
*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*
Hey!
Boże jak ten czas szybko leci to już 21 rozdział :)
Dziękuję ,że komentujecie :*
Jak widzicie Naty powiedziała Maxiemu i Fran dlaczego się tak zachowuje
Jak myślicie co odpowie nasza Natalia
Tego dowiecie się w następnym rozdziale
Jeszcze jedno
Na blogu pojawią się dwie ankiety proszę żebyście oddali głos :)
Dziękuję
Papa
~~Ewa






7 komentarzy:

  1. Pierwsza!
    Przepraszam że nie skomentowałam poprzedniego ale jak są dwa...
    Natka ;((
    Nie pal skarbie ;3
    Maxi taki kochany :*
    Andres taka ciota xD
    Czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział jak zwykle wyszedł Ci cudny.
    Nie ma to jak obudzić się rano i mieć tak piękny prezent na swoje urodziny jak twój rozdział.
    Pozdrawiam i całuje Asia

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudny rozdział
    Ciekawe co powie naty maxiemu

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne rozdzialy ;)
    Dodawaj czesciej :) Do nastepnego

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepraszam ze ominelam rozdzialy ale zgubilam.bloga mam.nadzieje ze mi wybaczysz, ? A rozdział cudny i wgl. Kiedy next ,?

    LOVCIAM NAXI

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiedz mi jak ona mogła?? :( ranisz,dziewczyno ranisz :((((
    Ale rozdział świetny :)
    Kocham
    ~Tynka :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Naaajleeeepszy rooozdziaaaał naaaa świeeeecie!.
    Naxi!. Moje dwa słodziaki *-*
    Natka nie pal już ;-;
    "To,że zbliża Ci się okres to nie moja wina" boże maxi XD
    Wsp9łczuje Natali, na pewno jej teraz ciężko i potrzebuje Maxia ;-;
    Pisz szybko następny ;*
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń