sobota, 20 czerwca 2015

Rozdział 18

-Doszłam do wniosku ,że jednak umówię się z tobą -Powiedziałam z uśmiechem a on mnie przytulił
-Ale nie żartujesz? -Zapytał
-Nie! Oczywiście ,że nie ! Nie z takich poważnych rzeczy
-Bardzo mnie to cieszy będę po ciebie o dziewiętnastej dobrze?
-Dobrze -Powiedziałam i musnęłam jego policzek po czym odeszłam w stronę stołówki.
-Hej nie tak szybko! -Złapał mnie za rękę i przyciągnął do siebie a ja pisnęłam zaskoczona co zwróciło uwagę Gustava ,który przechodził obok nas z  jakimiś dziewczynami.
Wygląda na to ,że nie za bardzo przejął się tym jak je oszukał.
-Nie chcę w policzek.
-Taaak? A gdzie?
-Tutaj -wskazał na swoje usta
-Zwolnij trochę! Zostaw coś na wieczór
-Ehh okey! Chodź -Splótł nasze dłonie razem i skierował się w stronę stołówki
Na stołówce wszyscy na nas dziwnie patrzyli ale nie przejmowaliśmy się tym.
Kiedy wzięliśmy lunch i zajęliśmy swoje miejsce Maxi od razu zaczął rozmawiać z chłopakami.
-Jak tam z Maxim? -Szepnęła Fran ale zignorowałam ją -No powiedz coś
-A jak tam z Diego? -Zarumieniła się i ucichła -Przyjdziesz do mnie po 17?
-Oczywiście
                            ~~
Boże za 2 godziny Maxi po mnie przyjdzie a ja jestem jeszcze nie gotowa. Za chwilę ma przyjść Fran i pomóc mi się wyszykować.
Nagle usłyszałam dźwięk dzwonka. Boże to Maxi a ja jeszcze nie jestem gotowa!!!
Nie chwila to na pewno Fran. Poczułam ulgę kiedy za drzwiami stała Fran a nie Maxi.
-Weź mnie więcej tak nie strasz . Wchodź -Powiedziałam
-Spokojnie to nie mój braciszek. Jak ja wychodziłam to go jeszcze w domu nie było
-Chcesz coś pić ?
-Jak masz to sok
-Okey to ty idź do mnie a ja zaraz coś przyniosę
Nalałam soku jabłkowego do szklanek wzięłam jeszcze chrupki i udałam się do mojego pokoju.
Na moim łóżku leżała Fran i pisała coś na telefonie.
-Miałaś mi pomóc się szykować a nie pisać z Diego
-Nie piszę z Diego -Schowała telefon do swoich spodni
-Nie wcale. To pomożesz?
-Oczywiście moja przyszła szwagierko
-To co proponujesz?
-Może najpierw idź weź relaksującą kąpiel a ja ci coś w tym czasie wybiorę
-Dobrze
Oooo tak gorąca kąpiel to było to czego potrzebowałam.
-Naty utopiłaś się tam ? -Usłyszałam pukanie do drzwi
-Nie żyję
-Jeżeli nie chcesz się spóźnić to wychodź -Na te słowa wyszłam natychmiast z wanny i zaczęłam wycierać swoje ciało ręcznikiem.
-To może być?
Wskazała na ten strój:


-Oczywiście ,że tak. Dziękuję kochana -Pocałowałam ją w policzek
-To ubieraj się a ja ci wyprostuję włosy i zrobię makijaż.
Siedziałam w łazience i malowałam paznokcie a Fran prostowała mi włosy.
Po chwili skończyłyśmy wykonywać swoje czynności. Chodziłam podenerwowana po pokoju za chwilę miał przyjść Maxi.
-To ja się zbieram -Powiedziała Fran i zaczęła kierować się do wyjścia -Jutro masz mi wszystko opowiedzieć
-Oczywiście
Po 5 minutach od wyjścia Fran zadzwonił dzwonek. O Boże to na pewno Maxi!
Poszłam otworzyć drzwi a za drzwiami stał Maxi ubrany w biały t-shirt i czarne rurki a w ręce trzymał czerwoną różę.
-Ślicznie wyglądasz -Pocałował mnie w policzek i podał mi różę
-Dziękuję ,ty też niczego sobie -Zamkłam drzwi i poszliśmy do samochodu Maxiego. Otworzył mi drzwi jak prawdziwy dżentelmen.
-Dokąd jedziemy?
-Nie powiedziałem Fran ,która jest moją siostrą a mam powiedzieć tobie?
-No proszę
-Niespodzianka
Dalszą drogę przebyliśmy w ciszy. Po 30 minutach jazdy zatrzymaliśmy się.
-To tutaj ? -Zapytałam ciekawa
-Nie do końca
-Wysiedliśmy z samochodu a ja ujrzałam cudny widok :


-Mam nadzieję ,że nie masz choroby morskiej -Pokręciłam przecząco głową
-To dobrze bo do dalszej części niespodzianki popłyniemy statkiem
Na pokładzie podziwialiśmy widoki jakie nam towarzyszyły. Maxi przez cały czas obejmował mnie ramieniem i czasami szeptał czułe słówka.
-Już dopływamy -Uśmiechnęłam się do niego i pocałowałam jego policzek
Maxi pomógł mi wyjść. Moim oczom ukazał się kolejny piękny widok ,który zaparł mi dech w piersi:


Jeszcze nikt nigdy nie zrobił dla mnie czegoś takiego.
-Podoba się ? -Szepnął obejmując mnie od tyłu
-Jesteś niesamowity -Przytuliłam go.
Po zjedzeniu dużo rozmawialiśmy a w tle grała  muzyka.
Kiedy z głośników ,które chyba znajdywały się we wnętrz domu popłynęła piosenka

Whitney Houston - I Will Always Love You

 Maxi poprosił mnie do tańca. Oczywiście się zgodziłam.
Podczas tańca Maxi składał czułe pocałunki na moich wargach a ja nie miałam nic przeciwko temu.
Po skończonej randce Maxi zawiózł mnie do domu a w samochodzie nie mogliśmy przestać się całować.
W końcu oderwałam się od niego i wyszłam z samochodu. Weszłam do domu i od razu skierowałam się do swojego pokoju.
Teraz byłam pewna ,że się w nim zakochałam.
*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*
Cześć!
Przychodzę z tym czymś ale już się do tego chyba zdążyliście przyzwyczaić
Nie umiem opisywać randek :(
W czwartek 18.06.2015 roku minęły 2 miesiące od prowadzenia tego bloga
To były chyba najlepsze 2 miesiące w moim życiu
Dziękuję wam za to ,że ze mną byliście i za to ,że komentowaliście
Poznałam wspaniałe osoby takie jak WY.
W następnym ....
Pff a co ja wam będę mówiła przeczytacie sobie sami 
https://www.youtube.com/watch?v=3JWTaaS7LdU&spfreload=10
Pozdrawiam
~~Ewa


5 komentarzy:

  1. Boskie
    Piękne
    Wspaniałe!
    Maxi ❤
    Gustav to menda
    Jestem teraz na weselu więc się nie rozpisuje -.-

    OdpowiedzUsuń
  2. piekne
    nawet fajnie ci wyszla randka naxi
    czekam na next
    ciekawe czy moje naxi bedzie razem

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudo
    Mam pytanie oddasz trochę talentu?
    Pozdrawiam i weny życzę Asia

    OdpowiedzUsuń
  4. Hoho *-* teraz nie mam wątpliwości,ze masz taki wielki talent :* zazdroszczę ci go :D
    Cudo nad cudami :*
    ~Tynka :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudo cudo cudo ;*
    Dawno nie było mnie na blogerze to teraz muszę nadrabiać ;*
    Zabieram się za czytanie następnego ;**

    OdpowiedzUsuń