poniedziałek, 13 lipca 2015

Notatka

Kochani, przepraszam was!
W tym tygodniu miał być rozdział na właśnie miał
Niestety miałam napisany rozdział na telefonie i kiedy miałam go dodawać to usunął się
Nie zdążę napisać nowego ponieważ jadę na wakacje
Dziękuję wszystkim za komentarze :**
Na prawdę przepraszam
Rozdział pojawi się 31 lipca i obiecuję ,że postaram się aby był długi
Najdłuższy ze wszystkich , dzięki czemu historia szybciej się skończy :)
Przepraszam
Pozdrawiam
Życzę miłych wakacji bo moje dopiero się zaczną :*
~~Ewa

sobota, 4 lipca 2015

Rozdział 22

-Maxi ja ciebie nie ...-Spojrzałam w jego oczy w których widniał smutek -Nie potrafiłabym ciebie nie kochać. Jesteś wspaniały i kochany. Kocham cię. -Spojrzał mi w oczy i wbił się w moje usta.
Pocałunek był czuły a za razem namiętny. Kiedy zabrakło bam powietrza oderwaliśmy się od siebie.
-Uczyniłaś mnie jednym z najszczęśliwszych chłopaków na świecie -Powiedział i okręcił mnie wokół własnej osi.
~Maxi~
Odstawiłem ją na ziemi i musnąłem delikatnie jej wargi.
- Zostaniesz u mnie na noc. -Stwierdziłem
- Nie będę robiła problemów
- To nie problem. Będę się martwił
-Ale...
-Nie przyjmuję odmowy -Przerwałem jej. Westchnęła i się do mnie przytuliła.
Nagle koło nas pojawili się nasi znajomi.
-Idziemy do domu? -Zapytał Fede z przytuloną do siebie Ludmiłą
-Ja się tak nie bawię -Andres tupnął nogą a my spojrzeliśmy na niego z nie zrozumieniem -Każdy ma się do kogo przytulić tylko a nie mam do kogo -Zaśmialiśmy się a ja musnąłem delikatnie wargi mojej księżniczki.
- Widzę ,że coś się tutaj będzie albo już jest -Diego z uśmiechem wskazał na nas
-A pomiędzy tobą a moją siostrą co jest?
-Nic. Jeszcze nic -Uśmiechnął się zalotnie do Fran
-Masz jej nie zranić bo jak to zrobisz to nogi z dupy ci powyrywam i twojego małego przy okazji też
-Nie mam małego
-No przecież nic nie mówię -Zaśmialiśmy się wszyscy
-Ta jasne a kto powiedział ,że urwie mi małego?
-Przecież sam to powiedziałeś
-Nata ja bym ci kazał uważać bo może ciebie też podpuścić
-A ja bym kazał ci uważać na humorki mojej siostry
-Dobra chodźcie już -Powiedział Leon
-No właśnie zimno się robi -Naty okryła się bardziej swoją bluzą. Pocałowałem jej policzek.
-To chodźmy -Splotłem nasze dłonie razem i wziąłem torbę Naty
-Nie musisz -Szepnęła
-Ale chcę -Pocałowałem ją w czoło
Kiedy byliśmy już w domu ,poszedłem z Naty do swojego pokoju.
- Wiesz gdzie jest łazienka? -Pokiwała głową -Chcesz żebym spał w gościnnym czy z tobą?
-Jak ty chcesz -Szepnęła
-Co się dzieje? -Usiadłem obok niej i objąłem ją ramieniem
-Nie chcę być dla ciebie problemem
-Nie jesteś problemem tylko jesteś moją dziewczyną a po za tym -Spojrzałem na nią
-Co ?
-Moja mama chciałaby cię poznać
-To nie jest dobry pomysł
-Dlaczego?
-Nie spodobam się twojej mamie
-Bo?
-Jaka matka by chciała żeby jej syn spotykał się z dziewczyną ,która ma za sobą wątek kryminalny a jej matka zdradziła ojca i mało tego jest w ciąży z tym mężczyzną? Żadna -Odwróciła się do mnie plecami. Usiadłem za nią i objąłem ją swoimi ramionami.
-Ne docenisz swojej wartości -Szepnąłem jej na ucho.
-Ja nie mam żadnej wartości
-Nie pozwalam ci tak mówić. Jesteś wspaniałą dziewczyną. Każda inna po tym co się stało teraz i kiedyś by się załamała ale nie ty się nie dajesz. -Prychnęła na moje słowa
-A dzisiaj to co?
-To była chwila słabości. Nigdy nie poznałem wspanialszej dziewczyny. Masz w sobie coś co mnie do  ciebie przyciąga. Jestem szczęściarzem ,że to właśnie ze mną jesteś. Mam przy sobie ósmy cud świata i będę o niego dbał. A to ,że twoja mama zdradziła twojego tatę to nie twoja wina tylko jej bo straciła rodzinę ,która ją kochała i teraz została sama.
-To nie prawda
-Prawda i się nie wypieraj
-Nie lubię jak ktoś kłamie
-Ja też nie ale w tej chwili mówię najprawdziwszą prawdę -Musnąłem jej szyję
-Kocham cię -Usłyszałem cichy szept mojej dziewczyny
-Ja ciebie też kocham ,kochanie. Idź się umyj i spać -Wstała ,musnęła moje wargi i skierowała się do łazienki. Sam poszedłem do łazienki na dole i wziąłem prysznic. Po powrocie do sypialni Naty siedziała na łóżku i patrzyła na mnie.
-Czekałam na ciebie -Posłałem jej szeroki uśmiech
Podszedłem do niej i musnąłem jej czoło. Położyliśmy się a ja objąłem Naty ramieniem i pocałowałem jej policzek.
-Dobranoc -Powiedziała sennie
-Dobranoc ,skarbie
Przymknąłem oczy i Morfeusz zabrał mnie do swojej krainy.
*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*
Hej!
U was też tak gorąco?
Ja przez cały czas siedzę w domu i się ochładzam dopiero wieczorem wychodzę na dwór
Jak tam wakacje?
W ankiecie głosowaliście na jeden długi rozdział więc będę pisała trochę dłuższe
Wiem ,że to badziewie
Tylko ktoś tak głupi jak ja mógłby opisywać jeden dzień w kilku rozdziałach
Dobra nie zanudzam
Do następnego
Pozdrawiam i życzę wam wspaniałych wakacji
~~Ewa