sobota, 13 czerwca 2015

Rozdział 16

Czekałam na Maxiego już pół godziny. Wkurzyłam się. To tak mu na mnie zależy? Postanowiłam się czegoś napić. Korzystając z tego ,że rodziców nie ma w domu zrobiłam sobie drinka. A propo rodziców... Ostatnio coś z mamą się dzieje. Jest jakąś taka zdezorientowana, i jest częściej w domu.
Po za tym kilka razy złapałam ja na tym jak płakała ale zawsze miała jakąś wymówkę. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi. No proszę.
Nie śpiesząc się poszłam otworzyć drzwi. Za drzwiami stał nie kto inny jak sam Maxi. Miał na sobie czarne rurki, biały t-schirt i czarną skórzaną kurtkę.
Trzymał ręce w kieszeniach a jego grzywke tarmosił wiatr na wszystkie strony. Popatrzyłam na niego kpiąco.
-Nie za wcześnie na odwiedziny?
-Naty... Musiałem coś załatwić- Odparł.
-Przez cały dzień? Pół godziny się spóźniłeś- Powiedziałam i popatrzyłam na niego.
-Sorry... To porozmawiamy? - Weszłam do domu nic nie mówiąc. Wiedziałam ,że pójdzie za mną. Usiadłam na kanapie nic nie mówiąc. Usiadł naprzeciw mnie.
-Myślałam ,że bardziej ci zależało żeby usłyszeć ode mnie wyjaśnienia- Powiedziałam. Maxi zdjął kurtkę.
-Zależało mi. Nadal mi zależy. Ale musiałem coś załatwić- Odparł. Przewróciłam oczami.
-Chcesz coś do picia?
-Raczej... - Zaczął ale mu przerwałam.
-To ci zrobię- Powiedziałam i poszłam do kuchni. Wyciągnęłam dwie szklanki i nalałam nam soku. Zaniosłam do salonu.
Maxi siedział na kanapie i gapił się w sufit. Postawiłam szklanki z hukiem na stole.
-Nie chodziłam i nie chodzę z tym śmieciem Gustavem. Zamiast mi uwierzyć to uwierzyłeś jemu. To chyba ja powinnam się obrazić hm? Ale tego nie zrobiłam i pozwoliłam ci stroić fochy.-Westchnęłam - A teraz ci mówię ,że to co wszystkim mówił dookoła Gustav to bujdy. - Powiedziałam.
Maxi nic nie powiedział więc usiadłam i napiłam się soku. Westchnął i na mnie popatrzył.
-Dotarło to do mnie zaraz po tym jak go zjechałaś na oczach całej szkoły-Powiedział i lekko się uśmiechnął.
-Aha...- Powiedziałam. Maxi na mnie spojrzał i usiadł obok mnie.
-Więc skoro nie jesteś z tym całym Gustavem- Powiedział przysuwając się bliżej - To znaczy ,że jesteś wolna...
-Ale z ciebie bystrzak- Mruknęłam.
-A więc skoro jesteś wolna to... Co robisz jutro wieczorem?- Zapytał. Spojrzałam na niego unosząc jedną brew.
-Proponujesz mi randkę?- Zapytałam. Uśmiechnął się i chciał mnie pocałować ale położyłam mu palec na ustach. Zrobił zdziwiona minę a ja zachichotałam.
-Dam ci jutro w szkole odpowiedź- Powiedziałam i cmoknęłam go w policzek. Nie miał zbyt za ciekawej miny za to ja byłam z siebie strasznie zadowolona.
~Następnego dnia~
Rano wstałam i pogoda za oknem mnie urzekła. Nie wiem dlaczego ale miałam niesamowicie dobry humor. Pewnie dlatego ,że dzisiaj miała odbyć się moja randka z Maxim.
To było oczywiste ,że chciałam się z nim umówić ale chciałam go trochę potrzymać w niepewności. Założyłam czarne szorty i białą bokserkę z flagą ameryki.
Włosy zostawiłam rozpuszczone i zrobiłam sobie nieco mocniejszy makijaż. Zeszłam na dół do salonu. A tam ? Moja mama rozmawiała przez telefon z kimś i była cała w skowronkach. Gdy tylko mnie zobaczyła odłożyła słuchawkę.
-Z kim rozmawiałaś?- Zapytałam zaintrygowana. Mama szybko zerwała się z miejsca i wyciągnęła jajka.
-A... Z koleżanką z pracy. Opowiadała mi jak udała się jej randka- Zaczęła coś tam pod nosem mówić. Nie wiem dlaczego ale miałam wrażenie ,że nie mówi mi prawdy.
-Aha- Mruknęłam.

*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*

Hey!!
Dzisiaj rozdział trochę później ale jest
Jak widzicie u Naxi zaczyna się dziać
Natalii mama coś ukrywa
Co ? Dowiecie się w przyszłych rozdziałach :)

----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Powiem wam to teraz chociaż decyzji jeszcze nie podjęłam.
Zastanawiam się nad odejściem z Bloggera
Nie nadaję się do pisania i do prowadzenie bloga
Oczywiście to nie jest pożegnanie ale chcę żebyście o tym wiedzieli
_______________________________________________________________________

Jeszcze jedno !
DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKIE KOMENTARZE POD POPRZEDNIM ROZDZIAŁEM  
Do następnego
Pozdrawiam
~~Ewa

8 komentarzy:

  1. Po pierwsze
    Nie odchodź bo ja też odejdę!
    Wracam teraz z Mistrzostw czytam to...
    Ryczę a Anka patrzy na mnie jak na debila !
    To jest piękne!
    Chciałabym tak pisać <3
    Co jest z mamą Natki? ;((
    Maxi taki kochany:*
    Co załatwiał???
    Prostytutkę? xd
    Czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział jak zwykle cudowny :)
    Nadajesz się do pisania i proszę nawet nie myśl nad odejściem
    Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział wyszedł ci cudny
    Ciekawe co mama naty ukrywa przed nią
    Maxi zaprosił naty na randkę ciekawe czy wyzna jej swoje uczucia do niej

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozdział wyszedł ci cudny
    Ciekawe co mama naty ukrywa przed nią
    Maxi zaprosił naty na randkę ciekawe czy wyzna jej swoje uczucia do niej

    OdpowiedzUsuń
  5. Błagam nie odchodź z bloggera!
    Wiem, że (chyba) nigdy nie skomentowałam ale od zawsze czytam.
    Twoje opowiadanie jest jednym z nielicznych które potrafię sprawdzić kilkanaście razy w ciągu dnia czy aby nie pojawił się nowy rozdział :(
    A wracając do rozdziału:
    Jest świetny!
    Bardzo zaciekawiłaś mnie tą mamą natki, co takiego ona ukrywa? Czyżby kochanka?
    Przepraszam za ten mój krótki i beznadziejny komentarz ale jest ponad 20 stopni i umieram z powodu przegrzania xd
    A tak poza tym zapraszam do siebie na blog: http://w-pogoni-za-wolnoscia.blogspot.com/
    Dopiero zaczęłam więc liczę na szczery komentarz :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  6. jak odejdziesz to nieodpowiadam za sb !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
    skasuje bloga ..
    czm nam to robisz ?????//
    co do rozdziału boski kochana ;***8
    co jest matce naty ???
    mrr naty taka niedostep[na ..
    i db ;!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    za to ze maxi myslał ze z nim jest i jej nie wierzył !!!!!!!
    ogólnie za jego zachowanie nalezało mu sie !!!!!!!!!!
    o nie ide do ksiedza andresa sie wyspowiadac
    mam nie czyste mysli
    jak zawsze xd
    prosze pisz dalej zostań dla nas !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    i wcxale nie są beznadziejne !!!!!!!!!!!!!!!
    tylko cudowne i boskie !!!!!!!!!!
    zemdleje bez nich są jak narkotyk ..
    mrr tw os m
    masz talent do cholery !!!!!!!!
    zaraz klnąc bede xd
    przez cb
    Facu wybacz mi i przebacz moje winy
    Facu zmiłuj sie nad nami
    i walnij weke by nie miała takich pomysłów !!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie odchodzi błagam!.
    Piszesz cudownie!.najlepiej!.
    A rozdział był wspaniały, bardzo mnie wciągnął *-*
    Juz nie mogę doczekać się następnego i randki naxi.
    Ciekawe co ukrywa mama Natusi..
    Mam nadzieje ze juz nieglugo się dowiemy...
    Czekam na nexta ;*
    Pozdrawiam i życzę weny

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe co knuje matka Natalii, :D może się zakochała? Tak jak nasza Naty :)
    Cudo *-*
    Kocham
    ~Tynka :*

    OdpowiedzUsuń