Rozdział dedykuję Asi Dominguez :)
Dziękuję kochana za te cudowne słowa
Nawet nie wiesz jak bardzo zaskoczył mnie Twój komentarz oczywiście pozytywnie :)
Naprawdę twój komentarz wspaniale zaczął mój dzień
Jeszcze raz dziękuję za te miłe słowa :D
______________________________________________________________________________________________________________________________
- Muszę lecieć- powiedział i ruszył w stronę wyjścia. Że co?! Wstałam i pobiegłan za nim. Złapałam go za rękę.
- Coś nie tak?- zapytałam. Popatrzył na mnie zmieszany.
- Nie nie. Wszystko ok- powiedział
- To do poniedziałku- dodał i wyszedł. Przez chwilę stałam jak skamieniała i nie wiedziałam co mam zrobić. Co to miało być? Najpierw mnie całuje a potem wychodzi? Usiadłam na kanapie i tępo zapatrzyłam się w ekran. Czy jestem aż tak okropna że Maxi zmienił zdanie? Wyłączyłam telewizor i poszłam na górę się położyć do łóżka.
Kolejny tydzień był niczym koszmar. Ja i Maxi się wogóle do siebie nie odzywalismy chociaż niewiem dlaczego. Zauważyłam też coś dziwnego. Gustav zaczął mi mówić cześć. Naprawde. W poniedziałek siedzieli wszyscy obok mojego stolika ale nic nie mówili. Nawet nie patrzyli się. We wtorek Gery powiedziała mi cześć a później to już wogóle wszyscy z ich paczki mi mówili. Byłam w szoku. Co ich skłoniło do nagłej zmiany zdania na mój temat? A może oni szykowali coś przeciwko mnie? Może to była tylko gra? Sama już nie wiedziałam. Do tego ta akcja z tym Maxim. Dlaczego się tak zachowywał? Myślałam że coś nas łączy a on mnie niemal zaczął ignorować. Postanowiłam że się do niego nie będę prztmilać i robiłam to co on -czyli ignorowała GO. Właśnie stałam przy szafce gdy poczułam za sobą czyjąś obecność. Odwróciłam się i zobaczyłam Gustava. -Cześć Naty- powiedział i się uśmiechnął lekko. Nie bardzo wiedziałam jak mam zareagować. Kilka dni temu mnie upokarzal a teraz jest dla mnie milutki jak prosiaczek. Zmierzyłam go wzrokiem od góry do dołu. Może i Gustav był ostatnim dupkiem ale przystojny był. Był wysokim chłopakiem. Czarne włosy, niemal czarne oczy. Wspaniałe duże usta. Ciemna karnacja. Wysprotowany. Umiał się dobrze ubrać, grał w piłkę. Ale czy to coś zmienia? I tak uważałam go za ostatniego dupka.
-Cześć- odparłam
-Naty mogą do mnie mówić tylko znajomi a z tego co wiem to Ty - wskazałam na niego palcem - nie należysz
-Potrzebujesz czegoś? Trochę się śpieszę- powiedziałam ruszyłam przed siebie wiedząc że pójdzie za mną.
-Tak. Chciałbym się z tobą umówić. - powiedział a mnie zamurowało. Spojrzałam na niego.
-Słucham?- zapytałam nie wierząc własnym uszom. Gustav chciał zaprosić mnie na randkę.
-Kpisz sobie ze mnie? -zapytałam z niedowierzeniem
-Nie. Chciałbym umówić się z tobą na randkę. - odparł jakby to była najnormalniejsza rzecz w świecie.
-Nie ma mowy- powiedziałam i ruszyłam szybkim krokiem do klasy. Gustav mnie dogonił i złapał za rękę.
-Dlaczego nie? Mogłoby się nam udać. Ja jestem przystojny ty jesteś śliczna. Mogłoby być pięknie mała- odparł.
-Ty jesteś chyba kompletnie nienormalny- powiedziałam i zanim zdążył coś powiedzieć zdążyłam umknąć do klasy. Czy on kompletnie zwariował? Miałabym się z nim umówić po tym co mi zrobił? Na przerwie na obiad gdy siedziałam z Fran i Maxim i jego dwoma nowymi kolegami i ich dziewczynami niespodziewanie przysiadł się do nas Gustav z obiadem. Spojrzałam na niego zirytowana.
-Cześć i smacznego- powiedział uśmiechając się uśmiechem małego chłopca. Gdyby nie to że przez niego tyle wycierpiałam powiedziałabym że jest słodki. Ale nie po tym przez co przesyłam. Wszyscy patrzyli na niego jak na ufo. Nawet jego 'przyjaciele'.
-Mogę wiedzieć co ty tu robisz?- zapytałam.
-Nie widać? Siedzę i jem słoneczko- puścił do mnie oko. Spojrzałam na moich znajomych. Fran miała zdezorientowana minę. Andres ,Diego , Leon , Federico , Brodway , Viola , Lu i Camila nie wiedzieli co mają robić a Maxi się we mnie wpatrywał jak w najświętszy obrazek. Odwróciłam się do Gustava.
-Twój stolik jest obok- powiedziałam. Gustav uśmiechnął się tylko.
-Przecież muszę cię jakoś przekonać żebyś się ze mną umówiła słoneczko- wstając cmoknął mnie w czoło. Patrzyłam na niego z niedowierzaniem. Wstał i odszedł. Przez chwilę wszyscy siedzieliśmy w ciszy.
==============================================================================================================================
Dzisiaj dodaję wam coś takiego nie wiem czy wam się podoba czy nie
Jak myślicie Naty będzie z Maxim?
A może da szansę Gustavowi bo dostrzeże w nim coś czego nikt inny nie widzi?
Tego dowiecie się w dalszych rozdziałach
A i jeszcze jedno najprawdopodobniej rozdziały we wakacje nie będą dodawane
Mam nadzieję ,że żadna z was nie usunie żadnego bloga przez te 2 miesiące
Dobra to tyle na dzisiaj
Pozdrawiam <3
Papa Kochani
~~Ewa
Dziękuje za dedykacje rozdziału
OdpowiedzUsuńGustav zaczyna mnie powoli wkurzać
Maxi czemu wtedy wyszedłeś?
Jak to we wakacje nie będzie rozdziałów? Przecież nie przeżyje jak nie będę czytała tego cudnego bloga
Pozdrawiam i życzę weny Asia
A ja myślę że Gustav coś kombinuje xd
OdpowiedzUsuńMaxi co ty robisz ?!
Niam niam cudo jak zwykle ^^
W wakacje nie piszesz ?!
Ja nie myślę poza szkołą ale bez przesady...
No nic
Czekam na next ^^
ahhh...
OdpowiedzUsuńMaxi czemu wszyłeś ? Miał być duży kiss ! <3
a tu co ?? Ty wychodzić i to po kissie ;//
yyy, Gustav...może nawet jesteś słodki...nawet ;//
ale zraniłeś bardzo Naty ;// i tego Ci nie wybaczę...
ale mogłaby się z Tobą umówić wtedy Maxi będzie meega zazdrosny i zrozumie, że kocha Naty <3
Piękne i Proste ! :)
Pozdrawiam i czekam na kolejne rozdziały :)
aa rozdziały w wakacje mają być !
Słyszysz ?? Mają być i koniec ! :3
Panna Martin
Ona nie może być z tym dupkiem Gustavo! :/ Maxiu co ty robisz? :((
OdpowiedzUsuńRozdział boski <3
Pozdrawiam :))
~ Tynka :*