A więc tym razem rozdział dedykuję NataliPonte
Dziękuję ci kochana za komentarz pod każdym rozdziałem i One Shotem :)
Nawet tym najgorszym
Prowadzisz wspaniałego bloga tak samo jak piszesz niesamowitą historię.
Podziwiam cię za to ,że napisałaś już tak dużo rozdziałów i dalej ciągniesz tą historię
I dziękuję za zajawkę 5 rozdziału
Dziękuję też za pisanie na GG
Mam nadzieję ,że kiedyś to powtórzymy
Dzięki ,że powiedziałaś mi o wiesz o czym dla mnie to zanczy dużo bo odniosłam wrażenie jakbyś mi ufała nie bałaś się , że przestanę z tobą pisać i wg. Naprawdę dziękuję
Nie zabiajaj za to ,że nie powiedziałam ci wczoraj
Jesteś wielka!!
______________________________________________________________________________________________________________________________
Następnego dnia gdy wstałam nie miałam ochoty na nic. Czułam się strasznie. Byłam wykończona i psychicznie i fizycznie. Poszłam pod prysznic który nic nie zdziałał. Założyłam czarne biodrówki i czarną bluzę z pumy. Wróciłam zrobiłam byle jaki makijaż i zeszłam na dół. Pogoda była deszczowa, zimna i brzydka. Idealnie odzwierciedlała mój nastrój. Nie byłam głodna więc wróciłam sobie tylko herbatę i usiadłam przy stole. Miałam nadzieję że Dawid dzisiaj da mi spokój. Byłam za słaba by się bronić. Gdy wróciłam wczoraj do domu byłam spokojną. Czułam ulgę że mogłam to wszystko z siebie wreszcie wyrzucić. Łukasz okazał się świetnym słuchaczem. Wysłuchał tego co mam do powiedzenia a jak później nie miałam na nic siły oprócz płakania po prostu mnie przytulił. Byłam mu wdzięczna za wsparcie. Dopiłam herbatę i w tym samym momencie usłyszałam klakson. Maxi z Fran podjechali. Wczoraj jak Maxi mnie odwiózł do domu powiedział że przyjadą jutro po mnie. Chciałam zaprotestować ale mi nie pozwolił. Zamknęłam drzwi i biegiem pobiegłam do samochodu bo niesamowicie padało.
- Cześć- powiedziałam
- Witaj kochanie- powiedziała Fran. Maxi skinął mi głową w lusterku. Chyba widzieli że nie mam ochoty gadać bo dali mi spokój. Byłam im wdzięczna. I tak jakoś przeleciał dzień. W szkole na szczęście dali mi spokój ale Gustav lub któreś z jego paczki posyłali mi co jakiś czas kpiące uśmiechy. Ludzie gadali o wczorajszym dniu ale jakoś mocno specjalnie mi nie dokuczali. Co za ulga. Z Fran rozmawiałam co przerwę a Maxi od czasu do czasu jak byliśmy sami albo posyłał mi ciepłe spojrzenie albo śliczne uśmiechy. Odwieźli mnie do domu. Właśnie siedziałam i oglądałam 'Straszny Film' gdy zadzwonił dzwonek. Poszłam otworzyć i no cóż. Zdziwiłam się bardzo gdy zobaczyłam za drzwiami Maxiego.
- Hej- powiedział i uśmiechnął się lekko.
- Cześć- odparłam - Wejdź- zaprosiłam go. Wszedł do środka.
- Jesteś zajęta?- zapytał.
- Mam filmy od wyboru do koloru. Do tego dwa rodzaje popcornu. Słony i maślany. Co ty na to? Byłam trochę zaskoczona ale po chwili zaczęłam się śmiać. Ale numer.
- Nie mam żadnych planów. - odparłam
- Chodź. Ja lubię słony. - powiedziałam i poszliśmy do pokoju. Ja wzięłam popcorny i poszłam do kuchni a Maxi według własnego uznania miał wybrać film. Zrobiłam popcorn i poszłam do salonu. Światła były pogaszone tak że wśród ciemności było widać tylko telewizor i głowę Maxiego.
- Przyniosłam- podałam mu wielką miche popcornu i usiadłam obok niego. Okazało się że Maxi włączył horror. Haloween. Uwielbiałam ten film tylko że tej części jeszcze nie oglądałam. Chciałam wziąć garść popcornu ale Maxi mi nie pozwolił. Spojrzałam na niego a on się wyszczerzył.
- Hej!- krzyknęłam. Usiadłam wygodnie i jeszcze raz chciałam wziąć ale mi od pozwolił.
- No! -Maxi zaczął się głośno śmiać.
-No Maxi- krzyknęłam i rzuciłam się na niego. Maxi szybko odłożył miskę i mocno mnie objął.
- Puść mnie!- zawołałam.
- A jak nie to co?- zapytał śmiejąc się. Po chwili zaczął mnie łaskotać. O nie! Miałam potwornie dużo łaskotek. Śmiałam się jak opętana.
- Maxi... Proszę ... Cię... - śmiałam się i śmiałam.
- No co? Czyżbyś miała dość? Co? Naty? Masz dość?- droczył się ze mną tak cały czas. Nie wiem jak to się stało ale nagle Maxi znalazł się nade mną. Przestaliśmy się śmiać. Patrzyliśmy sobie głęboko w oczy i zaczęliśmy się do siebie zbliżać. Wiedziałam co się teraz stanie ale nie chciałam przerywać tej błogiej chwili . W końcu nasze usta się zetknęły. Miał niesamowite usta. Takie miękkie i cudowne. Całowaliśmy się powoli ale z zapamiętaniem. Podobało mi jak nigdy. Nikt mnie tak nie całował. Czułam się niesamowicie. Maxi odsunął się ode mnie i wstał. Zdezorientowana popatrzyłam na niego.
_______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
No hej!
A więc piateczka za wami.
Jestem w szoku , że ją dzisiaj dodaję ponieważ ni miałam czasu na jej napisanie ale w czwartek zebrałam wszystko w kupę to co na skrobałam w zeszycie od polskiego i napisałam.
Czekałam tydzień a na niektórych nawet dłużej i nie doczekałam się rozdziału :( .
Nie wymagam tego żebyście olewały inne obowiązki ale ja TĘSKNIŁAM <3
Dobra ja kończę.
Papapa
Pozdrawiam i do następnego. <3
Dziekuje ;*************
OdpowiedzUsuńtez mi sie fajnie pisało ;D
Dzieki za Os'a chce drugą część
A co do rozdziału to połowy nie rozumiem xd
Ważne że było besco !!!!!!!!!! ale dosc dziwne ze sie odsunął ..
no czemu ?????????
chce nexta !!!!!!!!!!!
Niam niam
OdpowiedzUsuń#faza_na_niam_niam
Niam niam cudneee ^^
Maxi co ty planujesz ??
Wciąż śmieję się z tego że "Naty zabiła Felipe" xdd
Niam niam Naxiiii <3
Czekam na next ^^
hmmm...leżę i pachnę czytając ten rozdział :3
OdpowiedzUsuńpo prostu genialnyy !
Jak ty to robisz ?
Kochana !
Piszesz wspaniale i tak masz trzymać dystans dla nas XD
po prostu nie mogę doczekać się kolejnego wspaniałego dzieła ^^
skaczę z radości czytając to co jest wyżej !
mam nadzieję, że kolejny dodasz szybciej XD
A zapomniałabym...
Moje Naci się całowało <3
i taaak ma być przez całe rozdziały !
Exelento ! :D
Pozdrawiam i życzę weny <3
Panna Martin
Rozdział boski
OdpowiedzUsuńTeraz muszę powiedzieć Ci coś ważnego
Trafiłam na twojego bloga przypadkiem ale nie żałuje że trafiłam
Piszesz bosko
Twój blog nie jest tak jeszcze bardzo popularny ale ja zrobię wszystko żeby choć trochę się stał bardziej, ale jak dużo ludzi będzie pisało komentarze to za pewne nie będziesz czytała wszystkich. Smutne ale chyba nie zapomnisz o osobach które były z tobą od początku i będziesz im zajmowała miejsce chyba wiesz o co chodzi jak nie to Ci wytłumaczę odrazu pod rozdziałem piszesz nazwę tej osoby i już. A te osoby są tylko cztery: Nataliaponte Pana martina Ola Nsxistas ( chba dobrze napisałam jak nie to przepraszam) i Wer3ia Styles
Ale się rozpisałam :p
Pozdrawiam Asia
Co ja robię :o jest prawie 2 rano,a ja czytam twojego bloga,wiesz dlaczego? Bo jest świetny! :*
OdpowiedzUsuńKocham i życzę bardzo dużo weny :*
~Tynka :*