niedziela, 24 maja 2015

Rozdział 11

Maxiego. Przyciągnął mnie do siebie po czym mocno wbił się w moje usta.
Byłam tak zaskoczona ,że początkowo nie odwzajemniałam pocałunku ale kiedy dotarło do mnie to co właśnie się dzieje zaczęłam odwzajemniać jego słodki pocałunek a nawet go pogłębiłam. Staliśmy na środku parkietu i całowaliśmy się gdy inni tańczyli.
- Ejj , gołąbeczki idę do stolika bo Diego z chłopakami przyszli a wy sobie nie przeszkadzajcie -Przerwała nam Fran
- Dobra -Odpowiedział Maxi nawet na nią nie patrząc
- Tylko wiecie jak byście mieli ten tego teges to idźcie w bardziej ustronne miejsce
- Boże jaka ty głupia jesteś -Powiedział Maxi spoglądając na nią 
- Pamiętajcie o prezerwatywach -Powiedziała kiedy odchodziła
- Wariatka -Krzyknęłam ze nią
Ona się tylko odwróciła i mi pomachała
- To co teraz robimy ? -Zapytał muskając moje usta
- Nie wiem czekam na propozycję
- Możemy jeszcze trochę po tańczyć przy okazji się trochę po całować -Poruszał śmiesznie brwiami
- A tobie tylko całowanie w głowie
- No jak całujesz się z tak świetną dziewczyną ,która tak samo świetnie całuje to co się dziwisz -Zarumieniłam się na jego słowa
Po 30 minutach postanowiliśmy iść usiąść do stolika .
Chłopacy rozmawiali pomiędzy sobą na temat sportu a my z Fran rozmawiałyśmy o szkole i swoim dzieciństwie.
Z tego wszystkiego najlepsze chyba było to,że Maxi cały czas mnie obejmował.
- Idę do łazienki . Zaraz wracam -Powiedziałam do Fran i wstałam a Maxi spojrzał na mnie
- Gdzie idziesz ?
- Do łazienki , zaraz wrócę
Kiedy wychodziłam zaczepił mnie jakiś obleśny facet po czym pchnął mnie na ścianę i zaczął mnie obmacywać.
Chciałam go odepchnąć ale był za silny. Po moich policzkach zaczęły płynąć łzy.
Nagle drzwi od łazienki się otwarły a ja ujrzałam w nich Leona . Patrzył na nas zaskoczony ale kiedy zobaczył moje łzy zrozumiał o co chodzi bo podbiegł do mnie i odciągnął go ode mnie po czym uderzył go a ten facet znalazł się na podłodze.
- Nie nauczyli cię ,że kobiety się szanuje? -Zapytał wściekły Leon po czym uderzył go jeszcze raz
- Przez cały wieczór mnie prowokowała
- Prowokowała? Nawet na ciebie nie spojrzała. -Uderzył go jeszcze raz . Nie byłam w stanie nic zrobić byłam w takim szoku moim ciałem zawładnął paraliż.
- Chodź idziemy -Leon podszedł do mnie i objął w pasie po czym wyprowadził mnie z klubu
- Nic ci nie jest?
- Nnnie dzięki tobie
- Nic się nie stało jestem twoim przyjacielem , zawsze możesz na mnie liczyć -Przytuliłam go z całych sił
- Dziękuję -Wyszeptałam
- Poczekaj pójdę po resztę -Puścił mnie i skierował się do wejścia
- Nie ,nie zostawiaj mnie proszę -Powiedziałam zaczynając płakać
- Już. Ciiii -Powiedział przytulając mnie do siebie -Zadzwonię do nich okey? -Pokiwałam głową
Po chwili w drzwiach zobaczyłam Fran i chłopaków szybko podbiegli do nas
- Mała , co się stało? -Zapytała mnie Fran . Pokręciłam głową powstrzymując płacz i przytuliłam się do niej
- Jakiś facet chciał ją zgwałcić w łazience -Powiedział Leon
Maxi patrzył to na mnie a to na Leona
- Jak wyglądał ? -W końcu zapytał
- Co chcesz zrobić ? -Zapytałam. Spojrzał mi w oczy
- Proszę , powiedz jak wyglądał. Musi dostać za to co chciał ci zrobić 
- Ze spokojem złamanie nosa i może czegoś jeszcze ma zapewnione -Odezwał się Leon
- Dzięki. Gdyby nie ty to nie wiem co by się stało -Maxi przytulił go po męsku
- Chodźcie pójdziemy już a Nata zostanie dzisiaj u nas na noc -Powiedziała Fran
- Nie będę spała u siebie -Zaprzeczyłam
- Nie marudź tylko chodź -Powiedział Maxi po czym założył na mnie moją kurtkę i objął mnie mocno w pasie
Po godzinie byłam u Maxiego i Fran w domu.
- Chodź dam ci jakąś moją piżamę -Powiedziała Fran
Mam znacznie lepszy humor dzięki Fran ,która rozbawiła mnie do łez
- Dobra ja idę się umyć
- Tylko się nie utop -Powiedziałam ze śmiechem kiedy wychodziła z pokoju
- Przyniosłem wam coś do jedzenia -Powiedział wchodząc do pokoju Maxi
- Jak się czujesz? -Zapytał siadając obok mnie na łóżku
- Dzięki twojej siostrze bardzo dobrze
- To dobrze. Mogę się z tobą pożegnać?
- Emmm tak . Dlaczego py.... -Przerwał mi pocałunkiem
- Dobranoc ,księżniczko -Powiedział i musnął moje czoło
- Dobranoc ,księciu
Po wyjściu Maxiego z pokoju moje oczy same opadły i zasnęłam nawet sama nie wiem kiedy.

____________________________________________________________________________









Hey!
Przychodzę z 11
Sprawa pocałunku się wyjaśniła
No i mamy Leona jako bohatera
Szczerze nie podoba mi się w żadnym szczególe
Pierwszy rozdział na tym blogu taki długi :)
Pozdrawiam i do soboty
Papa
~~Ewa

Ps.Natalia Vidal to moje GG - 53692798

6 komentarzy:

  1. Aaaaaaaaaaa.....
    Co za dupek chciał zgwałcić naty? Idiota, pedał i cham!
    Naxi ❤❤❤
    Czekam na 12 👍
    Olaa Naxistas

    http://naty-i-maxi-naxi.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny
    Dobrze ze Leon przebiegł na pomoc naty
    Naxi na zawsze

    OdpowiedzUsuń
  3. Mmm jakie cudeńko ♥
    Biedna Natka na szczęście Leoś tam był ♥
    Maxiu jaki całuśny ^^
    Czekam na rozdział 12 ;*
    I dziękuje za GG
    Pozdrawiam!.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bosko ^^
    Co to Trynkiewicz? xD
    PS. Pozdro z 8 h jazdy busem pff
    Jeszcze kilka h...
    Fran i prezerwatywy xD
    "Wujek Marek jest ginekologiem" xD
    Nie pytaj...
    Maxi taki kochany <3
    Leon ^^
    Zarąbiste :*
    Czekam na next ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. cudo !!!!!!!!!!!!!!!!
    niespodziewAŁAM SIE ZE TO LEON ..
    W KOŃCU NAXI BEDZIE ;******************
    DAJ NEXTA

    OdpowiedzUsuń
  6. Co to było? Kto chciał skrzywdzić moją Natalke? :((
    Rozdział super :)
    http://naxiloveisbrutal.blogspot.com/2015/07/przybiegam-do-was-z-rozdziaem.html?m=1#comment-form - zapraszam na bloga o Naxi :*
    Życzę bardzo dużo weny :*
    ~Tynka:*

    OdpowiedzUsuń