wtorek, 13 października 2015
Epilog
-Dlaczego tutaj przechodzimy?-zapytał Maxi ,ściskając moją rękę
-Mówiłam ci już -powiedziałam idąc w stronę odpowiedniego nagrobka.
-Ale ty go nawet nie znasz -nie słuchałam go tylko rozglądałam się.
Zauważyłam na grobek na który przychodzimy od 18 miesięcy
Na nagrobku widniał napis napisany złotą czcionką:
Ś.P
Martin Iglesias
ur.12.08.1994 zm.28.12.2014
AVE MARYJA
Zapaliłam i postawiłam znicz. To i tak za mało. Dzięki niemu wiem ,że nadzieja umiera ostatnia a życie to najwspanialszy i największy dar jakim Bóg nas mógł obdarować.
-Dziękuję -szepnęłam i chwyciłam Maxiego za rękę
-Możemy już iść?
-Aż tak ci się śpieszy?
-Nie ale wizyta to wizyta -przewróciłam teatralnie oczami.
Co do mojej mamy nie utrzymuję z nią kontaktu od półtora roku. Od czasu mojego wypadku.
Nie potrzebuję jej. Mam tatę ,Francescę i Maxiego.
Wysiedliśmy pod szpitalem i skierowaliśmy się do odpowiedniego gabinetu.
Delikatnie zapukałam w drewnianą konstrukcję i kiedy usłyszeliśmy ,,proszę" weszliśmy do środka
-Dzień dobry -powiedzieliśmy wchodząc do gabinetu
-Dzień dobry -odpowiedział starszy mężczyzna ,uśmiechając się do nas -Jak się czujemy? -Zapytał i wstał ze swojego miejsca
-Dobrze -odpowiedziałam
-To co gotowa?
-Jak zawsze
-No to zapraszam -wskazał ręką na specjalny fotel -Proszę podwinąć bluzkę
Ah no tak zapomniałam wam powiedzieć. Jestem w ciąży. W 16 tygodniu. Z początku byłam zrozpaczona ale kiedy Maxi się ucieszył i powiedział ,że sobie poradzimy to w to uwierzyłam. Po mimo tego ,że mam niepełne 18 lat to jestem gotowa na rolę mamy.
Jestem dumna z Maxiego bo ma tylko 19 lat a wziął odpowiedzialność za nas i znalazł pracę.
-Chcą państwo poznać płeć ? -zapytał doktor
-A możemy? -zadał pytanie Maxi i spojrzał na mnie z uśmiechem
-Oczywiście. Gratuluję syna.
-Syna ,syna , będę miał syna -powtarzał z uśmiechem
Po zakończeniu badania skierowaliśmy się do domu. Obecnie mieszkam u Maxiego bo tak uzgodniliśmy razem z moim tatą i jego mamą .
-Będę miał syna -przewróciłam oczami na te słowa ,które słyszę już od 40 minut
-Przestaniesz? -zapytałam wchodząc do domu
-Będę miał synka. Nauczę go grać w piłkę i podrywać dziewczyny -powiedział a ja uderzyłam go w ramię -A to za co? -zapytał urażony
-Za to co powiedziałeś-powiedziałam chciałam odejść ale złapał mnie w talii i przyciągnął do siebie
-Wybiorę mu tak wspaniałą dziewczynę jak jego mama. Co ja gadam trzeciej takiej wspaniałej nie znajdę.
-Trzeciej? -uniosłam pytająco brew i założyłam ręce na klatce piersiowej
-Pierwszą jest moja mama a drugą ty , zazdrośnico -musnął moje wargi i przytulił do siebie
-Do końca moich dni będę wdzięczna Bogu ,że ciebie poznałam
-Kocham cię. Wiedziałem to od momentu kiedy cię pierwszy raz zobaczyłem. Jesteś spełnieniem moich marzeń. Każdego dnia dziękuję Bogu ,że cię postawił na mojej drodze. Dzięki tobie wiem ,że żyję. -po moim policzku spłynęła łza szczęścia. Nigdy od nikogo nie usłyszałam tak pięknych słów -Hej co się stało? Dlaczego płaczesz?
-To ze szczęścia -powiedziałam i starłam swoje łzy -Będziesz drugim najlepszym tatą na świecie
-A ty mamą. Cieszę się ,że będziemy mieli syna. Chociaż tego nie planowaliśmy to się z tego cieszę. Jest owocem naszej miłości. -powiedział i wpił się w moje usta.
-Moglibyście sobie znaleźć inne miejsce? -usłyszeliśmy za sobą głos Francesci ,która trzymała się za rękę z Diego. Tak po dość długim czasie wyznali sobie swoje uczucia i są razem od 8 miesięcy.
-A co my ci przeszkadzamy? -zapytał Maxi z uśmiechem
Dziewczyna podeszła do mnie i musnęła mój policzek.
-Znacie płeć? -zapytał chłopak mojej przyjaciółki
Nim zdążyłam się odezwać to Maxi już dał mu odpowiedź
-Będę miał syna. Rozumiesz? Syna
-Jeju nawet nie wiesz jak się cieszę -Francesca mnie przytuliła
-Gratuluję. Musimy już iść -powiedział Diego i pociągnął za sobą Włoszkę
-Kocham cię -powiedziałam do mojego chłopaka
-Kocham cię -odpowiedział i mnie przytulił
Tyle przeszłam a teraz zostałam nagrodzona szczęściem i to podwójnym.
Czasami warto przecierpieć aby później zostać nagrodzony szczęściem.
Jak to mówią po każdej burzy wychodzi słońce.
*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*
Hey!
To już ostatni post na tym blogu
Epilog nie wyszedł taki jak chciałam ale jest
Chciałam podziękować dziewczyną ,które czytały moje rozdziały
Niektóre były od początku , inne od połowy zaś jeszcze inne od końca
Dziewczyny to wy nadawałyście mi chęci do dalszego pisania
Kiedy czytałam każdy komentarz cieszyłam się jak szalona z tak miłych słów
Przede wszystkim dziękuję mojej kochanej Lusi ,która wspierała mnie od samego początku
Dziękuję też Natalce za tak miłe słowa, nie byłaś od początku ale każdy twój komentarz wywoływał uśmiech na mojej twarzy.
Także dziękuję Oli , która dodawała mi otuch. Z każdym komentarzem zaczynałam wierzyć ,że jednak moje rozdziały nie są złe.
Naprawdę dziękuję każdej osobie ,która choć raz skomentowała bądź zajrzała na mojego bloga
To cudowne uczucie kiedy piszesz rozdział i myślisz ,że nikt nie będzie czytał i komentował a tutaj nagle 9 komentarzy
To świetne uczucie kiedy myślisz ,ze nie potrafisz pisać a w komentarzach czekają na ciebie tak miłe słowa
Może kiedyś wrócę do pisania ale nie obiecuję
Na razie potrzebuję przerwy
Co by się nie działo to pamiętajcie ,że będę wam dozgonnie wdzięczna za komentarze ,które zostawiałyście pod rozdziałami
Dziękuję ,kocham i pozdrawiam
~~Ewa
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Cudo *.*
OdpowiedzUsuńMaxi jest kochany ^^
Szkoda, że to już koniec.
Będzie mi brakowało twoich opowiadań.
Mam nadzieję, że wrócisz do pisania.
Naty w ciąży <3
Słodko ^^
Naprawdę, nie mam co się rozpisywać.
Będę tęsknić.
Piszesz świetnie i mam nadzieję, że wrócisz ^^
;)
No to nie mogę napisać że czekam na next...
To co mam napisać?
Narazie?
Do napisania?
Żegnaj?
Pa?
Nie wiem, serio.
Nie zmarnuj talentu który masz
Jak napiszesz książkę daj mi znać
Albo wyślij mi z dedykacją
Chociażby była o...
O teletubisiach XD
Jak będzie twoja to będzie cudowna.
Więc... cześć ;)
Cudowny ten epilog
OdpowiedzUsuńI to szkoda że to już ostatni rozdział
Nie odchodz tylko zostań i pisz tak wspaniałe rozdziały jak do tej pory
No hej che ze.bya wiedziala ze mimo tego ze nie komentowalam to czytalam kazdy twoj rozdIal i lazdy byl cudowny szkoda ze to koniec ale rozumiem cie mam nadziwjw ze wrocisz
OdpowiedzUsuńpapatki
LOVCIAM NAXI
Ewka :*
OdpowiedzUsuńKochanie co ja mam z tb zrobić ?
zabic ?
ukatrupic ?
za talent nie moge
nie moge uwierzyć że zrywasz z blogiem !!!??
Jak ty możesz ?
nie rozumiem !
załórz o lajonetcie i będzie git xd
epilog fantastyczny !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
naxi bedzie miec chłopca
cieszmy sie
a czm maxie nie wspomniał o fran w '' Co ja gadam trzeciej takiej wspaniałej nie znajdę. ''
db że tego nie słyszała xd
oh jakie to wszystko wzruszające misiek
yo nie może być koniec
NIE POZWALAM !!!!!v
No Puedo Terminar ;*
nie musisz dziękować
robisz to samo dla mnie
i mam nadzieje że nie przestaniesz czytać i komentować
DDo następnego
Lusia
Co mogę ci skarbie napisać?
OdpowiedzUsuńTeraz nie będę mogła się ścigać z Lusia o skomentowanie kto pierwszy na twoim blogu...
Czemu?!
Naxi takie szczęśliwe..
Maxi jak zawsze mnie rozwala..
Natalcia na pewno wygląda super z brzuszkiem ciążowym ;33
Diecesca.. No w końcu!
Co mogę ci jeszcze powiedzieć?
Dziękuję <3
Za wszystko...
Za to że komentujesz, czytasz, piszesz...
I za co?!
Za moje badziewia?!
Dziewczyno mam nadzieję że za jakiś czas zobaczę kom na moim blogu:
"Kochana wpadaj na mojego nowego bloga! Wracam do pisania!"
Czekam na to z niecierpliwością...
Daj znać jak będziesz już sławna pisarką ;33
Chyba ze sama się o tym dowiem ;**
Skarbie czekam na next... Nie..
To nie na dzisiaj..
Czekam na wielki powrót Ewy! Tak to jest to ;**
Kocham cię <3 I jeszcze raz wielkie dzięki ;**
Nuśka x.x
Chce mi się płakać wiesz?
OdpowiedzUsuńNie mogę uwierzyć w to że to już koniec..
Nie mogę sobie wyobrazić że już więcej nie przeczytam kolejnego rozdziału..
Że już nie Poznań więcej losów naxi z twojej historii
Że już nie będę mogła tu napisać "Czekam na next"
To takie przygnębiające...
Pociesza mnie jedynie fakt że ten Epilog to najpiękniejszy tekst jaki czytałam
Nay i Maxi tych szczęśliwi
Hiszpanka z dużym przyszkiem
Maxi z tym swoim "Bebe miał syna"
Na pewno będą świetnymi rodzicami
Ale nie tak dobrymi jak ty pisarką..
Mam nadzieję że jeszcze będę miała okazję przeczytać jakieś twoje dzieło..
A no i oczywiście chce Ci podziękować..
Za co?
Za to że pisalaś te cuda
Za to że komentowałam moje rozdziały
Za to że mnie wspierałaś..
Za to że po prostu jesteś..
Napisze to samo co Natalia
Czekam na wielki powrót Ewy :*
Kocham Cię i dziękuje ♥