niedziela, 13 września 2015

Rozdział 28

~Naty~
To już dzisiaj ma się odbyć spotkanie Maxiego i jego taty. Szczerze ? Stresuję się.
W końcu nie znam ani jego taty ani tej jego narzeczonej ale kocham Maxiego i jestem w stanie zrobić dla niego wszystko.
Po szkole muszę jeszcze jechać do mamy po resztę swoich rzeczy.
A propos mamy. Nie miałam z nią kontaktu od rozprawy. Znaczy przychodziła tutaj ,wydzwaniała i pisała ale ja nie jestem w stanie jej tego wybaczyć.Rozbiła naszą rodzinę. Zawsze była dla mnie autorytetem do naśladowania. Po mimo tego,że nie poświęcała mi dużo czasu to kochała mnie i okazywała to choćby drobnymi gestami. Takimi jak przytulanie czy mówienie tych dwóch słów których oczekuje każde dziecko od swoich rodziców. Później przestała mi to okazywać i mówić. Tata zastępywał mi obojga rodziców. Kiedyś była kobietą ,którą podziwiałam.A teraz? Jest dla mnie nikim. Wiem ,że nie powinnam tak myśleć ale ja nie potrafię inaczej. Zniszczyła naszą rodzinę. Wiem ,że każdy człowiek zasługuje na drugą szanse ale czy na pewno ona? Osoba ,która zniszczyła naszą rodzinę.
Z tymi myślami doszłam do budynku zwanego szkołą ale dla mnie to więzienie. 
Stałam przy szafce wyjmując książki na pierwszą lekcję ,którą niestety jest matematyka.
Nagle poczułam silne ramiona ,które mnie oplatały.
Odwróciłam się w stronę mojego chłopaka i przygryzłam warg . Czy on musi być taki idealny?
-Cześć , ślicznotko -Wbił się w moje wargi. Kocham takie powitania ale tylko i wyłącznie z nim - moim cudownym chłopakiem. Nasz pocałunek trwałby dłużej gdyby nie to ,że ktoś popchnął Maxiego na mnie a ja wpadłam na szafkę
-Zamiast z nim mogłabyś się ze mną całować -Powiedział nie kto inny jak Gustavo.
-Porąbało cię ?!-Powiedział zły Maxi -Nic ci nie jest ? -Zapytał spoglądając na mnie. Pokręciłam przecząco głową.
-Czego chcesz ? -Warknęłam w stronę Gustava. Zaśmiał się.
-Tego co zawsze. Ciebie ,złotko. -Westchnęłam i podeszłam do niego.
-Słuchaj ,knypku. Myślisz ,że rzucę ci się w ramiona po tym jak mnie wyzywałeś i poniżałeś przez rok? Jeżeli tak to powinieneś się leczyć ale najlepiej na nogi bo na głowę już dawno za późno. Dobrze ci radzę daj mi spokój jeżeli nie chcesz mieć czegoś połamanego. Wierz mi nie jestem już tą samo słabą Natalią a ty -Dotkłam go palcem -Nie masz u mnie szans - Popcham go do tyłu i poszłam w stronę sali gdzie miałam pierwszą lekcję.
Jestem z siebie dumna. Wcześniej dawałam mu się poniżać a teraz ? Dałam mu kosza i powiedziałam kilka słów.
Poczułam obejmujące mnie ramię. Uśmiechnęłam się . Wiedziałam ,że to Maxi.
-Ale mu pojechałaś. Jest tak zdziwiony ,że jeszcze tam stoi. Jak będę miał jakiś problem to wiem do kogo się zgłosić -Puścił mi oczko a ja się zaśmiałam i musnęłam czule jego usta.
-Zawsze do usług - Posłałam mu uśmiech.Usłyszałam jego śmiech.
-Zobaczymy się na następnej przerwie? -Zapytał z nadzieją
-Oczywiście ,że tak. Przerwa bez ciebie jest przerwą straconą.
-Co ty dzisiaj taka wesoła?
-To ,źle?
-Nie narzekam
Kiedy zadzwonił dzwonek na lekcję musieliśmy się rozstać.
-Kocham cię -Powiedziałam muskając jego policzek
-Ja ciebie bardziej
-Nie bo ja
-Dobra i tak wiemy ,że ja bardziej -Pocałował moje usta i odszedł machając mi.
Po lekcjach szłam do domu po resztę moich rzeczy. Maxi chciał iść ze mną ale jego mama poprosiła go,żeby pojechał z nią na zakupy.
Weszłam do domu i skierowałam się do schodów prowadzących na piętro.
-Natalka -Usłyszałam kiedy wchodziłam po schodach -Wróciłaś -Powiedziała kobita zwąca się moją matką.
-Tylko po resztę moich rzeczy -Powiedziałam i poszłam do swojego byłego pokoju.
Schodząc po schodach ze swoimi rzeczami zobaczyłam matkę rozmawiającą z jakimś mężczyzną w siwym garniturze.
-Widzę ,że już się wprowadził.
-Natalia ....
-Nie chcę cię znać
-Nie chcesz ,żebym była szczęśliwa?
-Chcę ale nie ceną naszej rodziny
Wyszłam z domu. Nie chcę więcej jej widzieć. 

*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*
Hey miśki!
Przed wami 28
Nie prezentuje się najlepiej

Mogę już to powiedzieć
Oficjalnie zostały jeszcze tylko dwa rozdziały
Jej !
Kto się cieszy?
Jak widzicie mama Naty już przy gruchała sobie nowego partnera
Natalia w dobrym humorze
Może dlatego ,ze ja też jestem w bardzo dobrym humorze (jak zawsze)
Jak tam w szkole ,misiaczki ?
Ja już nauczona .
Pozdrawiam i całuję
~~Ewa
Kocham  :**







5 komentarzy:

  1. pierwsza *-*
    kochana to jest cudowne !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    szkoda ze tylko dwa jeszcze
    nie poradze sb jesli nie dasz nowej serii !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
    niezle natka przgadała guustavo
    szkoda ze maxi mu nieprzypierdolił ;D
    a co do matki naty
    to ma prawo ułorzyć sb nowe życie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Wróciłam xdd
      Wow! Wow! Wow!
      Jakie to świetne!
      Naxi <3
      Ja myślałam że Maxi pobije Gustava a tu...
      Naty mu pojechała! Yea!
      Co mam powiedzieć o matce Naty.
      W sumie źle się zachowała... ale to jej sprawa..
      Szkoła? Nawet mi nie mów...
      Jak to tylko 2 rozdziały... Nie rób mi tego ;(
      Płaczę... Ja chcę więcej!
      Kocham cię i życzę weny misia <3
      Nuśka x.x
      PS. Druga... Zaraz po Natalii ;(( Jak zawsze...
      Ostatni będą pierwszymi. Nie Ewa ? Tego się trzymamy ;**

      Usuń
  3. Witaj i przepraszam, że tak dawno nie komentowałam ale niestety jestem strasznym leniem. Czytałam, sprawdzałam codziennie czy wreszcie coś dodałaś ale po prostu nie miałam weny na komentarz.
    Rozdział wyszedł fenomenalnie.
    Dziękuję za komentarz na moim blogu.
    Przy okazji zapraszam na mojego aska @AyunoSan
    Pozdrawiam serdecznie :* i jeszcze raz przepraszam :-/

    OdpowiedzUsuń